Pokazywanie postów oznaczonych etykietą domowe szycie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą domowe szycie. Pokaż wszystkie posty

31 marca 2011

Mam trochę zaległości  przez brak czasu i dziś też niewiele się zmieni. Pokażę od końca - czyli najświeższa rzecz - bieżnik. Wykonałam go przy pomocy zamieszczonego tu wzoru. Aparat mocno przekłamuje kolory - muszę nad tym też popracować... W rzeczywistości są mocno żywe, takie w sam raz na wiosenne przebudzenie :)


25 lutego 2011

Ostatnio skończyłam filcowe jedzenie (przynajmniej to, które zamierzałam zrobić w tym momencie). Ciasteczka nie wyszły takie jakie chciałam, ale po pokazaniu ich Maksymilianowi - efekt był zadowalający: "Ooo, ciacha! Mniam, mniam!"






Filc spodobał się mi na tyle, że postanowiłam go wykorzystać jeszcze w inny sposób. Powstała z niego torebka dla młodej Damy :) jako dodatek do prezentu urodzinowego. Zdjęcie jest zrobione przy sztucznym oświetleniu - dlatego kolor taki pomiędzy jednym zdjęciem, a drugim. W rzeczywistości kolory wyglądają znacznie lepiej... Torba jest na jedno ramię (mam nadzieję, że rodzice nie będą mnie winić za skrzywiony kręgosłup).


15 lutego 2011

Dość długa nieobecność spowodowana była problemami technicznymi - chwilowy komfort pisania nie warunkuje definitywnego odejścia problemów, jednak miejmy nadzieję...

Do najważniejszych rzeczy, jakie powstały w ostatnim czasie należy strój Boba Budowniczego na bal przebierańców dla syna - spodnie ogrodniczki i pas na narzędzia.

Oto ten, który zachwycony był najbardziej (niestety do czasu samej zabawy, bo na nią nie chciał już ubrać się do końca we wszystkie elementy stroju).


1 grudnia 2010

Zaczynamy Adwent. Już w zasadzie od kilku dni trwa, a poranne Roraty i wstawanie na nie o 5 przed świtaniem już daje się we znaki. Jednak dopiero dziś Maksymilian otrzymał Kalendarz Adwentowy.
Co tu dużo mówić - był zachwycony. Pokazałam mu najpierw w kalendarzu zwykłym jak wygląda data dzisiejszego dnia - odszukał bucik z taką sama datą i radość była wielka...
Od razu przeszukał też wszystkie buciki (spodziewałam się tego - prezent był tylko w dzisiejszym)...








19 listopada 2010

Senny listopad zakrył i naszą maszynę do szycia :)
W natłoku ostatnich spraw i kłopotów szycie jest jak terapia. Nie arteterapia tylko szycioterapia...

Poduszki

Moje pierwsze poduszki w stylu Patchworków
(ale dużo im do patchworku...)
Anioł

6 listopada 2010

Materiał został kupiony z myślą o narzucie. Rzeczywistość często koryguje nasze plany. Wraz z pomocnym kursikem Eksperta powstały podkładki na stół. Maksymilian oczywiście pomagał mi cały czas...



28 października 2010

Chęć niesienia pomocy w kuchni przez mojego syna zmusiła mnie do uszycia fartuszka. Wydawało się to nic trudnego, tymczasem wszycie bawełnianej tasiemki przy zaokrąglonych elementach wykroju zajęło mi ponad godzinę...
Patrząc na jego radość mogłabym siedzieć jeszcze dłużej :)


Dokończyłam także szalik, czapkę i rękawiczki z polaru: